Nie przypuszczałam, że autor melancholijnego "Kubusia Puchatka" stworzył tak niesamowicie zabawną, ironiczną powieść, jaką niewątpliwie jest "Dawno, dawno temu...". Kupiłam tę książkę z myślą o córce, a czytając ją miałam pewnie więcej rozrywki niż ona sama.
Fabuła z początku może okazywać się nieco oklepana, bo są królowie walczący na wojnie, jest księżniczka i zazdrosna o nią, spiskująca baronowa oraz piękny książę próbujący zdobyć serce ukochanej. Wszystko jednak jest napisana zupełnie nieoczekiwanym u Milne stylem, że co strona - człowiek bywa zadziwiony. I potwornie "uchachany". Ta powieść to naprawdę wspaniała rozrywka.
Polecam!
Fabuła z początku może okazywać się nieco oklepana, bo są królowie walczący na wojnie, jest księżniczka i zazdrosna o nią, spiskująca baronowa oraz piękny książę próbujący zdobyć serce ukochanej. Wszystko jednak jest napisana zupełnie nieoczekiwanym u Milne stylem, że co strona - człowiek bywa zadziwiony. I potwornie "uchachany". Ta powieść to naprawdę wspaniała rozrywka.
Polecam!