Dorastałam na przedmieściach zachodniej Filadelfii, gdzie
chodziłam do wspaniałych szkół. Miałam świetnych nauczycieli; najbardziej
lubiłam panią Corkhill, która rozbudzała
moją dociekliwość, pana Tremnonte’a,
który nauczył mnie kochać i szanować matematykę (Skye by go uwielbiała!); i
panią Basehore, uczącą łaciny, której będę (razem z panem Penderwickiem)
na zawsze wdzięczna.
Mimo że o tym, że będę
pisarką, zdecydowałam jako dziesięciolatka, zostałam
nią jednak dopiero
w wieku czterdziestu jeden lat. W trakcie tych wszystkich lat imałam się wielu
dziwnych zajęć, by się utrzymać; pracowałam również ciężko jako fotograf
artystyczny. Niektóre z moich fotografii są włączone do stałych kolekcji
muzeów, jak The Smithsonian czy Filadelfijskie Muzeum Sztuki. Moje prace można
oglądać również w wielu galeriach.
Obecnie mieszkam w zachodnim Massachusetts z mężem, czterema kotami, królikiem, domowym ślimakiem i
psem o imieniu Cagney. Nasz dom jest stary i wygodny, otoczony ogrodami i pełen
niesfornych zwierząt.