Urodziłem się dawno - ale nie jest prawdą, że pamiętam jeszcze chodzące po okolicy mamuty. Od dziecka pociągała mnie raczej matematyka niż tłumaczenia, dodatkowo od najmłodszych lat interesowałem się fantastyką. Zainteresowania matematyczne doprowadziły mnie do ukończenia studiów, a potem doktoratu z tej dziedziny, fantastyka doprowadziła mnie do Śląskiego Klubu Fantastyki, którego członkiem jestem do dzisiaj. Angielskiego uczyłem się w szkole, czasami udawało mi się wyjeżdżać do Anglii. Czterokrotnie uczestniczyłem w Worldconie - dorocznym, największym Światowym Konwencie Fantastyki. Tłumaczeniami zajmuję się od 1982 roku, początkowo dla wydawanego przez nasz klub fanzinu, potem dla Fantastyki i wydawnictwa Iskry. I choć zdarzyło mi się już tłumaczyć książki z wampirami, w dziedzinie piractwa książka ta jest moim debiutem.