Niesamowite dzieło. Polecałabym dla dzieci dopiero 8+, gdyż wiele tu sytuacji pełnych napięcia, które mogą wzbudzać w młodszych i wrażliwszych dzieciach duży lęk.
Nie mam jednak żadnych innych obiekcji. W zupełności zgadzam się z recenzją Grzegorza Leszczyńskiego - nie ma takiej gry, która potrafiłaby przebić tę książkę. Po prostu nie można jej odłożyć zanim się jej nie przeczyta.
Zamiast kiepskich książek dla dorosłych, wolę czytać takie książki dla dzieci. Majstersztyk. Dzieło (a nawet arcy-) wybitne. Piękna książka. Cudowny, baśniowy świat, bardzo wyraziści bohaterowie, wartka akcja, wielki talent autorki. Czy trzeba czegoś więcej? Polecam.
w życiu nie przypuszczałam, że książka 8+ :) tak mnie wciągnie, czytałyśmy ją z moją ośmiolatką wieczorami, choć po pierwszym rozdziale miałam wątpliwości, czy to dobry pomysł.
Książka wciąga tak bardzo, że nie można się oderwać i jej grubość nie przeraża :)
Dynamiczna, inteligentna powieść przygodowa, pełna aluzji do znanych nam z dzieciństwa baśni. Pięknie zaprezentowane,autentyczne (mimo aury magii) żywiołowe postacie. Wciąga jak odkurzacz
Świat fantazji jest piękny, ale co zrobić, kiedy odkrywa się jego tajemnice, a wszystkie baśnie zaczynają się ze sobą mieszać?
Roszpunka, chatka na kurzej łapce, Pied z Hamlinu i jego piszczałka, Czerwony Kapturek i wilki, Śpiąca Królewna i inne postacie wychodzą ze swoich pierwotnych baśni i przenikają do świata powieści Lyn Gardner „Wiejemy do lasu”.Główne bohaterki – trzy siostry: Aurora, Storm i Ania – dotychczas mieszkały w Rajskim Zakątku. Jednak po oblężeniu miasta przez szczury, burmistrz wraz z radnymi zdecydowali zaprosić Eksterminatora – Doktora DeWilde’a. DeWilde chce wytępić szczury swoimi wilkami. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Miasta pustoszeją, dzieci znikają...
Lyn Gardner napisała książkę (a jest to jej pierwsza i jak dotąd jedyna książka!), która zauroczy młodszych czytelników, a dla nieco poważniejszej młodzieży będzie stanowić doskonałą rozrywkę. Dorosłym, oczywiście, też się spodoba. Moim zdaniem Wiejemy do lasu pozytywnie wyróżnia się na tle wielu innych popularnych i modnych dzisiaj książek. Pokazuje wartości, które coraz trudniej znaleźć w literaturze tego rodzaju, takie jak prawdziwa miłość w rodzinie, poświęcenie w ciężkich próbach i przyjaźń.
Nie mam jednak żadnych innych obiekcji. W zupełności zgadzam się z recenzją Grzegorza Leszczyńskiego - nie ma takiej gry, która potrafiłaby przebić tę książkę. Po prostu nie można jej odłożyć zanim się jej nie przeczyta.
Książka wciąga tak bardzo, że nie można się oderwać i jej grubość nie przeraża :)
Roszpunka, chatka na kurzej łapce, Pied z Hamlinu i jego piszczałka, Czerwony Kapturek i wilki, Śpiąca Królewna i inne postacie wychodzą ze swoich pierwotnych baśni i przenikają do świata powieści Lyn Gardner „Wiejemy do lasu”.Główne bohaterki – trzy siostry: Aurora, Storm i Ania – dotychczas mieszkały w Rajskim Zakątku. Jednak po oblężeniu miasta przez szczury, burmistrz wraz z radnymi zdecydowali zaprosić Eksterminatora – Doktora DeWilde’a. DeWilde chce wytępić szczury swoimi wilkami. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Miasta pustoszeją, dzieci znikają...
Lyn Gardner napisała książkę (a jest to jej pierwsza i jak dotąd jedyna książka!), która zauroczy młodszych czytelników, a dla nieco poważniejszej młodzieży będzie stanowić doskonałą rozrywkę. Dorosłym, oczywiście, też się spodoba. Moim zdaniem Wiejemy do lasu pozytywnie wyróżnia się na tle wielu innych popularnych i modnych dzisiaj książek. Pokazuje wartości, które coraz trudniej znaleźć w literaturze tego rodzaju, takie jak prawdziwa miłość w rodzinie, poświęcenie w ciężkich próbach i przyjaźń.